„Wykonywanie zawodu tłumacza przysięgłego w kazusach”

Autorzy: mec. Paweł Gugała, tłumacz przysięgły jęz. niemieckiego oraz mec. Monika Antosik-Bandurska.

Książkę można zakupić tutaj >>>

Niedawno ukazała się zupełna nowość na rynku: publikacja dla tłumaczy przysięgłych, która ma służyć pomocą w praktycznych aspektach wykonywania zawodu. „Wykonywanie zawodu tłumacza przysięgłego w kazusach” skupia się nie na problemach merytorycznych, z jakimi spotykają się tłumacze, ale na samej praktyce zawodu: kontaktach z klientami (zwłaszcza z organami wymiaru sprawiedliwości), rozliczeniach, obowiązkach formalnych itp.

Recenzja w pigułce:

Czy jest to pożyteczna książka? TAK, BARDZO.
Czy warto ją kupić? TAK, STANOWCZO.
Czy przyda się w praktyce tłumacza przysięgłego? TAK, Z PEWNOŚCIĄ.
Czy będą to dobrze wydane pieniądze? TAK!
Czy wzory pism są jasne i przejrzyste? TAK.
Czy łatwo jest znaleźć odpowiedź na swoje pytania? HMMMM.
Czy łatwo jest zrozumieć to, co autorzy mają do przekazania? NIEŁATWO.
Czy książka jest przyjemna w lekturze? NIE BARDZO.

Zacznijmy od wszystkich TAK.

Książka dotyczy podstawowych kwestii, takich jak wynagrodzenie za wykonywaną pracę czy uzyskanie i utrata uprawnień tłumacza przysięgłego. Omawia także pytania, na które każdy w praktyce na pewno się natyka:

  • kto decyduje, co trzeba przetłumaczyć?
  • skąd tłumacz wie, co należy przetłumaczyć?
  • kiedy „włączać licznik” podczas tłumaczeń ustnych?
  • co robić z tekstami powtarzającymi się wielokrotnie w jednym tłumaczeniu?

Autorzy zajmują się także zagadnieniami mniej dobrze znanymi. Objaśniają na przykład, jak wygląda problem zwrotu kosztów podróży noclegu i utrzymania albo wliczanie czasu podróży do wynagrodzenia tłumacza przysięgłego. Niektóre kazusy są bardzo ogólne, ale autorzy zajmują się też kwestiami bardzo szczegółowymi, na przykład:

  • czy możliwy jest brak wynagrodzenia ze względu na złożenie niewłaściwego wniosku?
  • co zrobić w przypadku, gdy stawiennictwa tłumacza nie odnotowano w protokole rozprawy?

Jest to więc wiedza bardzo ważna. Każdy tłumacz przysięgły powinien mieć tę publikację w swoim księgozbiorze – na pewno się przyda.

Jest też jednak kilka NIE BARDZO.

Niektóre aspekty tej publikacji zasługują na mniej pozytywną ocenę. Trzeba przyznać uczciwie, że nie jest to książka, z której korzysta się lekko, łatwo i przyjemnie.

Co prawda porady są praktyczne, a wzory pism wręcz nieocenione. Jednak by dotrzeć do tych praktycznych porad czy też zrozumieć, jakiej dokładnie sytuacji tyczy się dany wzór pisma, trzeba przedrzeć się przez długie, skomplikowane akapity tekstu. O ile pytania są ładnie wyszczególnione w ramkach, o tyle odpowiedzi kryją się w gąszczu przepisów i nie są w żaden sposób wyróżnione. Ogólnie rzecz biorąc formatowanie tekstu nie pomaga w łatwym lokalizowaniu informacji.

Aby zrozumieć, co autorzy mają do przekazania, trzeba pewnego zacięcia i umiejętności obcowania z tekstem prawniczym. Czy jednak tłumacze przysięgli nie mają takich umiejętności? Z pewnością mają. Na pewno więc i z tą książką dadzą sobie radę bez problemu.


Wróć do kategorii