NIEMIECKI: Trening przed egzaminem na tłumacza przysięgłego, START: 4 III 2024 R. ZOBACZ TERAZ

Biblioteczka tłumacza

Odcinek 2: Egzamin ustny

Minął miesiąc i wracam do Was z kolejnym wpisem cyklu o pierwszych zawodowych krokach tłumacza przysięgłego. Mam nadzieję, że będzie ciekawie! Dzisiejszy wpis poświęcę ustnej części egzaminu na tłumacza przysięgłego.


Kiedy wyniki części pisemnej?

Cześć pisemna egzaminu za Wami. Oddaliście pracę komisji, odprężyliście się, jak kto lubi najbardziej i po kilku dniach zasiadacie do dalszych przygotowań. Przed Wami około czterech tygodni oczekiwania na wynik, a potem jeszcze minimum siedem dni do daty egzaminu ustnego. Ten ostatni limit wynika z Rozporządzenia w sprawie szczegółowego sposobu przeprowadzania egzaminu na tłumacza przysięgłego. Termin ogłoszenia wyników poznacie jeszcze w czasie egzaminu pisemnego. Wskazanego dnia około południa należy zatelefonować do Wydziału Tłumaczy Przysięgłych w Ministerstwie Sprawiedliwości, podać kod pracy (albo imię i nazwisko), a rozmówczyni poda Wam liczbę punktów. Jeśli udało Wam się zdobyć co najmniej 150 punktów, to brawo, gratulacje – no i gramy dalej!

(Chciałabym tu napisać moją opinię o staromodnym sposobie ogłaszania wyników, ale wtedy musiałabym też powiedzieć, co sądzę o pisemnej formule przeprowadzania egzaminu i nie starczyłoby nam miejsca na ważne rzeczy. Puszczam więc do Was oczko, rozumiemy się bez słów… ;-))

Jak przebiega ustna część egzaminu?

Zgodnie ze wspomnianym rozporządzeniem część ustna egzaminu wygląda tak:

§ 10. 1. Część ustna egzaminu polega na tłumaczeniu:

1) a vista (kandydat otrzymuje do tłumaczenia tekst w formie pisemnej) z języka obcego na język polski dwóch tekstów, w tym jednego, który jest pismem sądowym, urzędowym lub tekstem prawniczym;

2) konsekutywnym (egzaminator odczytuje lub odtwarza tekst z przerwami na tłumaczenie) z języka polskiego na język obcy dwóch tekstów, w tym jednego, który jest pismem sądowym, urzędowym lub tekstem prawniczym.

2. Teksty do tłumaczenia a vista są wręczane kandydatowi bezpośrednio przed tłumaczeniem, przy czym kandydat otrzymuje 2 minuty na przeczytanie tych tekstów przed rozpoczęciem tłumaczenia.

3. Część ustna egzaminu jest utrwalana za pomocą urządzeń rejestrujących dźwięk.

W moim wypadku część a vista poprzedzała cześć konsekutywną. Otrzymałam do tłumaczenia dwa teksty w formie pisemnej, z których każdy miał objętość mniej więcej strony rozliczeniowej.

W części konsekutywnej egzaminator odczytuje lub odtwarza tekst z przerwami na tłumaczenie. Przerwa na tłumaczenie następuje po każdym zdaniu albo co dwa zdania, ale warto mieć na uwadze to, że zdania nie są proste i zawierają sporo trudnej terminologii. Może się tak zdarzyć, że drugi tekst będzie łatwiejszy i będzie na przykład relacją prasową o bieżących wydarzeniach społecznych, czymś niespecjalistycznym. Jednak z mojego doświadczenia nawet proste terminologicznie zadania charakteryzowały się sporą trudnością.

Egzamin ustny jest nagrywany. Przed rozpoczęciem każdego tłumaczenia trzeba podać swoje imię i nazwisko.

Komisje są bardzo przyjazne, starają się, aby atmosfera nie była napięta. Wasz egzamin będzie oceniany przez osoby, których nie ma na sali. Być może członkowie komisji nie znają nawet języka obcego, który zdajecie. W przypadku tłumaczeń na polski również nie warto szukać u nich podpowiedzi ani oznak aprobaty. Wiele zadań można rozwiązać na różne sposoby, a nawet najbardziej zapętlone zdanie zakończyć ładną intonacją i kropką 🙂


Dobre rady na sam egzamin

Z dużym prawdopodobieństwem przygotowywaliście się do tego egzaminu całkiem długo, więc na ostatniej prostej warto zwyczajnie odpuścić. Nie wierzę w powtarzanie materiału do ostatniej chwili albo do późnych godzin nocnych. Badania mówią, że wypoczęty i wyspany mózg działa lepiej. Przed egzaminem skupcie się więc na regeneracji, wyśpijcie się i zjedzcie dobre śniadanie, a w wersji minimum – postarajcie się zasnąć i zjedzcie cokolwiek. 🙂 Egzamin trwa około 30 min., ale opóźnienia są częste, więc zadbajcie o siebie. Rozmawiajcie z tymi, którzy Was nie stresują, posłuchajcie muzyki lub poczytajcie coś przyjemnego w internecie. To wszystko przed. A w trakcie…

Bez pośpiechu

…dajcie z siebie wszystko. Nie odpuszczajcie, bądźcie skupieni i pewni siebie. To Wasz czas i możecie go wykorzystać w całości. Nie spieszcie się!

W części tłumaczenia a vista otrzymacie kartkę z tekstem oraz 2 minuty na przeczytanie go. A co, jeśli nie zdążycie? Po prostu gdy egzaminator ogłosi rozpoczęcie egzaminu, przedstawcie się do mikrofonu, a potem spokojnie doczytajcie tekst do końca. Taki trick. Ta część egzaminu nie ma limitu czasowego, więc możecie tłumaczyć powoli i w skupieniu. Oczywiście w granicach rozsądku.

Na egzaminie wielu kandydatów ulega presji skończenia zadań jak najszybciej, i zakończenia tej stresującej sytuacji. Sama wpadłam w tę pułapkę. Przy kolejnym podejściu wyobraziłam sobie, że od mojego tłumaczenia zależy coś więcej, że ktoś naprawdę nie zna tej treści i to ważne, abym najpierw ja dobrze zrozumiała, o co tu chodzi, a następnie wytłumaczyła to klientowi. Nieważna jest więc komisja i presja szybkiego tłumaczenia. Klient chce zrozumieć. Nie wesprę go, pędząc jak pociąg do ostatniej linijki.

Tłumaczenie rozszerzające

Kolejną radą, którą chciałabym się podzielić, jest tłumaczenie rozszerzające. Tak jak w przypadku pisemnej części egzaminu, na pewno natkniecie się na nieznany zwrot albo nazwę instytucji. W przypadku nieznajomości odpowiednika w drugim języku warto chociażby naprowadzić odbiorcę w odpowiednie rejony, maksymalnie szeroko oddając znaczenie. W prawdziwym świecie poprosilibyście klienta o chwilę przerwy, dopytali albo w ogóle mielibyście możliwość przygotowania się do danego zlecenia. Tutaj niekoniecznie trzeba obwieszczać całej komisji, że nie wiecie, co to za rodzaj sądu albo nie znacie tego idiomu – można spróbować maksymalnie wykorzystać kontekst i umiejętność dedukcji. Właśnie po to czytamy tekst do końca przed rozpoczęciem tłumaczenia i staramy się przyjść w dobrej kondycji, aby nasz mózg miał szansę zadziałać!

Prośba o powtórzenie

Jeśli chodzi o tłumaczenie konsekutywne, to warto pamiętać o tym, że przy każdym zadaniu mamy możliwość poprosić o powtórzenie jednego fragmentu. Członek komisji przerywa wtedy nagranie i odczytuje dane zdanie ponownie. Warto skorzystać z tego ułatwienia na przykład w przy długich wyliczeniach, gdy nie wynotujecie wszystkich elementów albo przy wielokrotnie złożonym zdaniu, gdy pod koniec zapomnicie nazwę instytucji z jego początku.

A co z notowaniem? Na ten temat mamy cały osobny wpis. Znajdziecie go TUTAJ > Zapraszamy do lektury!


A jeśli się nie udało?

Może być też tak, że nie uda Wam się zdać pisemnej części egzaminu. W zasadzie, patrząc na statystyki, całkiem prawdopodobne, że tak się stanie. Gdy pierwszy raz podchodziłam do tego egzaminu, wyniki były publikowane w internecie w formie kodów (oznaczających poszczególnych kandydatów) i uzyskanej punktacji. Wyglądało to tak. Podlinkowałam Wam losowy egzamin z języka angielskiego, ale już na jego przykładzie widać, że na 12 zdających do dalszej części egzaminu przeszła połowa. Jeśli chodzi o część ustną egzaminu, to proporcje są podobne, czyli znowu połowa osób odpadnie, a tylko 25% wszystkich kandydatów szczęśliwie przejdzie przez egzaminacyjne sito. Nie są to żadne odgórnie ustalone „widełki”, raczej moja własna obserwacja. Jeśli więc nie uda Wam się tym razem, to podejdźcie do tematu konstruktywnie: uczciwie przeanalizujcie swoje mocne i słabe strony. Zastanówcie się, co w Waszym odczuciu poszło nie tak, gdzie namęczyliście się najbardziej, których umiejętności zabrakło?

To jest bardzo trudny egzamin. Niezdanie go za pierwszym podejściem to nie porażka ani ujma na honorze. Doceńcie swoje dotychczasowe starania, włożoną pracę i poświęcony czas.

Hołduję zasadzie „jedzenia słonia po kawałku”, czyli rozkładania wielkich rzeczy i zadań na części. W ten sposób przejdziemy też płynnie do zestawu umiejętności, które są potrzebne tłumaczowi przysięgłemu oraz pracy nad nimi. Oznacza to, że w kolejnym wpisie przyjrzymy się przygotowaniu do egzaminu. Stay tuned!