Biblioteczka tłumacza
Komputery na egzaminie na TP: jak to wygląda w praktyce?
Taa-daaam: od kwietnia 2026 r. na egzaminie na tłumacza przysięgłego można korzystać z komputerów!
Tak tak, to prawda. Po długich latach czekania nareszcie nadszedł ten moment.
Mamy dla Was zarówno garść ogólnych informacji uzyskanych w Ministerstwie Sprawiedliwości, jak i konkrety:
- od osób, które zdawały egzamin w tym formacie
- i tych, które właśnie się do tego szykują.
Teoria
Komputery będą teraz stopniowo wprowadzane na egzaminy ze wszystkich języków, choć na pierwszy ogień ida języki zapisywane alfabetem łacińskim. Można będzie wybrać: pisanie egzaminu odręcznie lub komputerowo. (Czytaj dalej, by zobaczyć, jak ten wybór wygląda w praktyce!)
Osoby, które wybierają formę komputerową, otrzymują na czas egzaminu laptopy z systemem Windows oraz edytorem tekstu MS Word. Klawiatura jest ustawiona w układzie polskim. Nie ma i nie będzie opcji dostępu do Internetu podczas egzaminu.
Praktyka
Pierwsze egzaminy z użyciem komputerów przeprowadzono 23 kwietnia (z języka włoskiego), a niewiele później, 29 kwietnia, odbyły się też w tym formacie egzaminy dla tłumaczy języka niemieckiego. Najbliższa sesja egzaminacyjna z języka angielskiego odbyła się w połowie maja, a na początku czerwca – z francuskiego. Na nich też dostępna była opcja pisania na komputerze.
Oto wrażenia naszej słuchaczki, która zdawała egzamin z języka niemieckiego:
Wybrałam formę komputerową. Udostępniony laptop był profesjonalny i łatwy w obsłudze, wyglądał na nowy.
Przed rozpoczęciem egzaminu dostaliśmy jednostronicową instrukcję, jak mają być zapisane pliki i pendrive do zapisania na nim na końcu czterech plików w formacie PDF z tłumaczeniami. Każdy z czterech tekstów trzeba było zapisać jako oddzielny plik. W nazwie pliku zawarty był mój kandydata i numer tekstu (t1, t2, …). Najpierw pisało się w Wordzie, bez włączonej autokorekty, potem trzeba było zapisać jak pliki PDF.
Teksty były o różnym poziomie trudności. Pierwszy tekst był, moim subiektywnym zdaniem, bardzo trudny. Zawierał długie, złożone zdania, które musiałam czytać kilka razy, żeby naprawdę ogarnąć ich sens. Po sporządzeniu tłumaczenia zmieniałam szyk zdania, wymieniałam słówka. Gdybym pisała ręcznie, byłoby to dużo trudniejsze i prawdopodobnie nie zdążyłabym przetłumaczyć wszystkich tekstów w wyznaczonym czasie.
W mojej grupie o godz. 9 chyba 5 osób pisało na komputerze, a 2 lub 3 ręcznie (nie jestem pewna, ile było osób, chyba łącznie 8).
Jeszcze dodam: informacja o możliwości korzystania z komputera była zawarta w piśmie z terminem egzaminu.
W dniu egzaminu, krótko przed godz. 9 do osób czekających na egzamin na korytarzu wyszła pani pracująca w Ministerstwie i spytała, kto wybiera pisanie na komputerze. Wtedy można było podjąć decyzję.
Kiedy zostaliśmy wypuszczeni na salę egzaminacyjną, laptopy stały już na biurkach. Punktualnie o 9 osoby z komisji egzaminacyjnej rozpoczęły udzielanie informacji o przebiegu egzaminu i wydawanie teczek z materiałami, a ok. godziny 9:10 zaczęliśmy pisać.
A oto wrażenia innej słuchaczki:
Zdawałam dziś egzamin pisemny z francuskiego. Mam porównanie z egzaminami pisanymi ręcznie, bo jestem też tłumaczką angielskiego – a właściwie to nie ma porównania!
Przede wszystkim na komputerze jest o niebo szybciej, miałam dzięki temu mnóstwo czasu na korekty i poprawki. Poza tym mogłam swobodnie korygować teksty, bo nie obawiałam się, że będą nieczytelne.
Trochę się obawiałam korzystania z klawiatury AZERTY, której nie lubię, ale bez problemu pisałam na polskiej klawiaturze, wstawiając francuskie „ogonki” z symboli. Co więcej, przy zmianie języka na francuski Word sam stosował francuskie zasady interpunkcji (spacje przed znakami przestankowymi złożonymi z dwóch elementów), więc nie musiałam się o to martwić.
Ogromnie się cieszymy, że nareszcie można zdawać ten egzamin w formie nieco bardziej zbliżonej do tego, jak wygląda realne wykonywanie zawodu tłumacza.
Bardzo dziękujemy p. Katarzynie, p. Marcinowi i p. Magdalenie za dzielenie się z nami informacjami na bieżąco!
A Wy, co myślicie? Jak Wam odpowiada nowe podejście Ministerstwa? A może byliście w gronie osób zdających i zechcecie podzielić się swoimi odczuciami? Piszcie do nas na adres szkola@textem.com.pl – ogromnie nas ciekawią Wasze wrażenia!